Ach, rozczarowalem sie 04 Dec 2005

Jestem rozczarowany. Nie cierpie byc rozczarowanym - tak ogolnie w imie zasad. Najgorsze co mi sie przytrafia to rozczarowanie ludzmi. Boli najbardziej. Tesknie za nimi. Dlaczego? Dlaczego mam to dziwne uczucie - to jak kiedys kiedy wiem, ze ktos klamie i mowiac mu to - nie zwraca na to uwagi i klamie dalej... dziwne uczucie - bezradnosci wobec cudzych "bledow" powielonego zalem za stracony czas i niewykorzystane szanse. Czasami potrzeba po prostu to wszystko z siebie wyrzucic - tylko nie ma do kogo. Tak bardzo chcialbym juz Cie zobaczyc i przytulic jak chyba nigdy - jaka ostatnia osobe ktora mi zostala - kiedy zaczynasz watpic w przyjaciol... a moze tak na koncu w siebie. Przeszlosc, terazniejszosc - tesknie za Toba, za rozmowami w Drukarni, spacerami do domu o 5-tej nad ranem, za tym czym co dalo mi uczucie, ze rozumiesz. To niesamowite, ze tak po prostu Cie spotkalem i zawsze cieplo o Tobie mysle i, ze szanuje cokolwiek robisz. Dziekuje, ze jestes. Jakkolwiek banalnie by to nie brzmialo.

 

back